CULTURA

KS. WALDEMAR TUREK: Polonikum w dzielnicy Prati

0

Artykuł ks. Waldemara Turka pt. “Polonikum w dzielnicy Prati” ukazał się w Tygodniku IDZIEMY (nr 24/2026). Za zgodą Autora zamieszczamy go w całości na naszej stronie.

fot. ks. W. Turek

Wiosna to czas wyjątkowo wskazany do odwiedzania Rzymu. Pogoda sprzyja oglądaniu zabytków, nawiedzaniu kościołów i odbywaniu spacerów starymi, urokliwymi uliczkami. Jest ciepło, ale nie upalnie, i dużo zieleni, która już niedługo będzie całkowicie spalona przez gorące słońce… 

W maju i w czerwcu przybywa do Wiecznego Miasta wielu pielgrzymów i turystów. Najczęściej są to dorośli; uczniowie szkół podstawowych i średnich, a także studenci pojawią się tu liczniej w wakacje. Pielgrzymi, i ci zorganizowani w grupach, i indywidualni, mają na ogół jakiś plan zwiedzania. Jedni, zwłaszcza ci, którzy przyjeżdżają po raz pierwszy, chcą zobaczyć jak najszybciej najważniejsze zabytki sztuki sakralnej i antycznej. Inni, bardziej obeznani z Rzymem, szukają czegoś nowego, chodząc śladami wybranych świętych bądź artystów czy oglądając niektóre kościoły (jest ich ponad 900, biorąc pod uwagę także kaplice prywatne, przynajmniej co pewien czas udostępniane dla kultu publicznego) bądź muzea (tych jest „jedynie” ok. 100). Jeszcze inni wybierają polonika, których w Rzymie nie brakuje.

PARAFIA NA ŁĄKACH

Polakom przybywającym do Rzymu chciałbym zaproponować choćby krótką wizytę w mało znanym kościele, oddalonym od Watykanu jedynie kwadrans pieszo. Chodzi o Kościół San Gioacchino in Prati, czyli św. Joachima w dzielnicy Prati (to słowo oznacza łąki, wszak jeszcze na początku XX w. były tam pastwiska, w co dzisiaj doprawdy trudno uwierzyć).

Proboszczem parafii jest od wielu lat polski redemptorysta o. Piotr Sułkowski, pochodzący ze Starego Sącza w diecezji tarnowskiej. Studiował w Polsce i Weronie, a na Prati posługuje od 2088 r., najpierw jako wikariusz, a następnie proboszcz. W 2018 r. znalazł się w gronie 101 wybranych osób dzielnicy położonej nieopodal Watykanu. Książka Prati in 100 personaggi (+1). La vita, le arti, i mestieri, czyli “Prati wedle 100 osobistości (+1). Życie, sztuka, zawody”, zawiera wywiady z najciekawszymi i najbardziej reprezentatywnymi mieszkańcami tej części Rzymu, wśród których uwzględniono o. Piotra.

W książce-albumie rozmówcy odkrywają przed czytelnikiem, opierając się na własnych doświadczeniach, lokalne tajemnice i miejsca warte zobaczenia. Mamy więc swoiste, często bardzo różniące się między sobą, ale też wzajemnie uzupełniające się, spojrzenia na dzielnicę Wiecznego Miasta, z zatłoczonymi ulicami handlowymi, na których spotkać można znane włoskie osobistości ze świata polityki, biznesu i mass mediów. Tutaj, może bardziej niż gdzie indziej, z teraźniejszością sąsiaduje przeszłość widoczna w zabytkowych pamiątkach architektury. Ojciec Piotr koncentruje się w wywiadzie na parafii, na historii i teraźniejszości wspólnoty ludzi wierzących i poszukujących.

JAK U SIEBIE

Udałem się na spotkanie z proboszczem parafii św. Joachima, wiedząc, że chętnie oprowadza po świątyni przybywających tu rodaków. Wyjaśnia, że świątynia została wzniesiona z inicjatywy Leona XIII, który na chrzcie otrzymał właśnie imię Joachim i jako papież chciał wybudować w Rzymie kościół na cześć ojca Matki Bożej. Dobrą okazję stanowiła jego 50. rocznica święceń kapłańskich, przypadająca w 1887 r. Budowę rozpoczęto w 1891, a ukończono w 1898 r., choć wnętrze nie było jeszcze w pełni wyposażone. Świątynię dedykowano dopiero 6 czerwca 1911 r. i przez następne dziesięciolecia dekorowano.

Kościół, o dużych rozmiarach, zaprojektowany przez Raffaela Ingamiego, jest bogato zdobiony polichromowanymi, marmurowymi i metalowymi elementami. Ma plan krzyża łacińskiego i trzy nawy, rozdzielone kolumnami z różowego granitu z brązowymi kapitelami. Charakterystycznym elementem budynku jest aluminiowa kopuła z kryształowymi gwiazdami, z otworami wpuszczającymi światło do wnętrza. Kończy się metalowym zwieńczeniem w formie monstrancji z Najświętszym Sakramentem.

Ojciec Piotr mówi następnie o 14 kaplicach poświęconych narodom katolickim, które przyczyniły się do budowy świątyni. Jest wśród nich także kaplica polska, ozdobiona freskami przez Attillia Palombiego w latach 1890-1898, którą oglądamy z należytą uwagą. Dostrzegamy przede wszystkim malowidło przedstawiające św. królową Jadwigę w otoczeniu innych polskich świętych i błogosławionych, m.in.: Wojciecha, Jana z Dukli, Jana Kantego, Andrzeja Boboli i Wincentego Kadłubka. W tle widnieje wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, nieustannie wspierającej Polaków zamieszkujących kraj nad Wisłą i różne, często bardzo odległe, regiony świata.

Oglądamy też św. Kazimierza z łacińskim napisem Omni die dic Mariae (“Każdego dnia pozdrawiaj Maryję”) i sceny z życia św. Stanisława Kostki – m.in. jego mistyczne przyjęcie Komunii z rąk anioła oraz wspierającego Polaków w bitwie przeciwko Tatarom. Na jednej ze ścian znajduje się scena cudu św. Stanisława, biskupa i męczennika, który dla udowodnienia swojej niewinności wskrzesza zmarłego i przyprowadza go na sąd przed królem Bolesławem Śmiałym. W kaplicy uwzględniono również postacie mniej znanych, ale czczonych w Polsce świętych i błogosławionych, jak: Kinga, Jolanta, Władysław z Gielniowa czy Jozafat Kuncewicz.

Mamy więc duchową opowieść o przebogatej historii narodu, który mimo dziejowych burz pozostał wierny Bogu i Kościołowi, także dzięki działalności i niezłomnej wierze wielu świętych i błogosławionych. Obecność licznych symboli narodowych, w tym herbów i orła białego, podkreśla związek między polskością i katolicyzmem. Nic dziwnego, że dla pielgrzymów z Polski kaplica ta może być miejscem, w którym poczują się, w jakiejś mierze, jak u siebie w domu.

KRYJÓWKA Z PODDASZA

Ojciec Piotr dodaje, że w tym kościele i przylegającym do niego klasztorze w czasie II wojny światowej redemptoryści dali schronienie prześladowanym Żydom i przedstawicielom innych narodowości, ratując ich od deportacji i śmierci. Kiedy w 1943 r. Niemcy nasilili represje, wspólnota zakonna, licząca 16 zakonników, zdecydowała przyjąć pierwszych uciekinierów. Chodziło o 15 ludzi, wśród których było trzech Żydów poszukiwanych przez gestapo. Najpierw umieszczono ich w klasztorze, a kiedy Niemcy zaczęli dokonywać rewizji także w domach parafialnych i zakonnych, przeprowadzono ich do poddasza, obok kopuły, a wejście do niewielkiego pomieszczenia zamurowano i otynkowano. Kontaktowano się z nimi jedynie nocą, przez niewielki otwór. O nowej kryjówce wiedziały tylko cztery osoby, wśród nich przełożony wspólnoty zakonnej i zarazem proboszcz parafii. W takich warunkach niektórzy poszukiwani przetrwali siedem miesięcy. W sumie ukryto i ocalono, na zmianę, ponad 35 osób.

W latach 70. XX w. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznał tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata wszystkim czterem bohaterom z Kościoła św. Joachima

ks. Waldemar Turek

WIĘCEJ INFORMACJI O KAPLICY POLSKIEJ W KOŚCIELE ŚW. JOACHIMA NA STRONIE OO. REDEMPTORYSTÓW czytaj tutaj>>>

(arb)

Redazione
Siamo polacchi ma da tantissimi anni viviamo in Italia. Ci unisce la passione per la storia.

    KS. WOJCIECH MLECZKO CR: Sługa Boży ks. Paweł Smolikowski CR jako rektor Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie

    Precedente articolo

    SOBIESCY I STUARTOWIE – BLASK I WIDMO KORONY. Wystawa w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie (X 2025-XII 2026)

    Prossimo articolo

    Potrebbe piacerti anche

    More in CULTURA

    Commenti

    I commenti sono chiusi.