Z okazji sto osiemdziesiątej rocznicy urodzin i setnej rocznicy śmierci hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego Muzeum Narodowe w Warszawie przygotowało wystawę Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski (1846-1926), której celem jest możliwie pełne zrekonstruowanie dziś rozproszonego, a niegdyś unikatowego zbioru współczesnego mu malarstwa, wzorowanego na kolekcjach europejskich. Kuratorką wystawy prezentowanej w terminie 17.04-13.09.2026 roku jest Renata Higersberger – kuratorka Zbiorów Malarstwa Polskiego do 1914 r. Wystawie towarzyszy KATALOG>>>

Wystawa prezentowana jest w ośmiu salach, narracja przebiega chronologicznie: I – Kronika życia. Gieranony, Wilno, Kraków, II – Tworzenie kolekcji, III – Galeria autoportretów, IV – Mecenat. Zainteresowanie ludowością, V-VI – Wystawa w Künstlerhausie, Wiedeń 1895/1896, VII – Pasja fotograficzna i podróże Ignacego Korwin-Milewskiego, VIII – Ostatnia przystań. Kres kolekcji
Na wystawie nie zabrakło wątków włoskich, o których pisze Renata Higersberger w eseju pt. “Kolekcjoner. Ignacy Korwin-Milewski” (KATALOG s. 13-31). Fragmenty artykułu cytuję poniżej.
“Korwin-Milewski, wszechstronnie wykształcony i zamożny, wykazał się również dbałością o zapewnienie sobie odpowiedniej pozycji wśród ówczesnych elit. W 1876 roku w Rzymie jego starania o uzyskanie godności kawalera maltańskiego zostały uwieńczone sukcesem. W marcu tego samego roku papież Pius IX potwierdził jego prawo do dziedzicznego tytułu hrabiowskiego, należne jego ojcu Oskarowi Korwin-Milewskiemu oraz jego potomkom, na mocy prawa własności do Gieranon Murowanych, które w XVI wieku były siedzibą hrabiowskiego rodu Gasztołdów.”
Badaczy poloników włoskich zainteresuje na pewno fakt, że Ignacy Korwin-Milewski był drugim mężem założycielki Fundacji Rzymskiej J.Z. Umiastowskiej. Na wystawie możemy podziwiać odrestaurowany i umieszczony w nowej ramie portret J. Z. Umiastowskiej, który na co dzień wisi w rzymskiej siedzibie Fundacji (fot. w galerii zdjęć poniżej). O związku I. Korwin-Milewskiego z J.Z. Umiastowską kuratorka wystawy pisze w sposób następujący:
“W jego niezależnym życiu wiele zmieniło zawarcie małżeństwa z Janiną Zofią z Ostroróg-Sadowskich, 1. v. Umiastowską (1860-1941). Ślub odbył się 20 września 1906 roku w kościele podominikańskim w Wilnie. Po spisaniu intercyzy chroniącej majątek zamożnej małżonki, Korwin-Milewski zamieszkał w Wilnie, w pałacu Umiastowskich przy Trockiej 19, w budynku, który Janina Zofia odziedziczyła po pierwszym mężu Władysławie Umiastowskim. Hrabia przeniósł tam część kolekcji obrazów (z własnego pałacu w Wilnie i z Gieranon). Połączenie milionowego wiana wniesionego do związku z “osobistą fortuną gieranowskiego dziedzica, utworzyło kompleks niepospolitej, nawet na dzisiejsze czasy, zamożności”, wspominał w 1911 roku Jankowski. Małżonkowie często przebywali w pałacu Umiastowskich w Żemłosławiu, rzadziej odwiedzali dwór w Gieranonach czy kupioną w 1899 roku od Karola Stefana Habsburga Wyspę Świętej Heleny (…)
Jego małżeństwo okazało się niedobrane, zakończyło się 6 lipca 1920 separacją i wieloletnią wojną między małżonkami. W związku z toczącymi się procesami z żoną oraz utratą majątków ziemskich na Litwie po pierwszej wojnie światowej Korwin-Milewski zaszył się na Wyspie Świętej Katarzyny. Po upadku Austro-Węgier znalazła się ona w granicach Włoch, dlatego hrabia przyjął obywatelstwo włoskie.”
Źródła dotyczące relacji Korwin-Milewskiego i jego żony (w tym zobowiązania przedślubne) znajdują się w Archiwum Fundacji Rzymskiej J.Z. Umiastowskiej.
We wspomnieniach zatytułowanych Szmat ziemi i życia, napisanych pod pseudonimem Nałęcz i wydanych w 1928 roku, Umiastowska całkowicie pomija swoją relację z Korwin-Milewskim.
Kolejnym włoskim akcentem na wystawie są obrazy Aleksandra Gierymskiego, zmarłego w Rzymie w 1901 roku i pochowanego w grobie polskich artystów na cmentarzu Campo Verano.
“Twórcą, który cieszył się szczególnym uznaniem Korwin-Milewskiego, był Aleksander Gierymski. – pisze kuratorka wystawy – Kolekcjoner zwrócił na niego uwagę już podczas pierwszych wspólnych zajęć w akademii monachijskiej, na początku lat siedemdziesiątych, a w okresie 1887-1895 hojnie go wspierał. W swej kolekcji posiadał największą reprezentację jego prac z różnych okresów twórczości.(…) Niestety nie zachował się Autoportret z paletą, który należał do najciekawszych nabytych przez niego dzieł.”
Obrazy Aleksandra Gierymskiego o tematyce włoskiej zaprezentowane na wystawie to: Park włoski (1895), Willa Torlonia we Frascati (1895), Piazza Colonna w Rzymie w nocy (1895) oraz Morze (1896).
GALERIA ZDJĘĆ
(wszystkie zdjęcia A. Rola-Bruni)








Na zdjęciach poniżej niektóre prace A. Gierymskiego pokazane na przełomie 1895/1896 roku na wiedeńskiej wystawie w Künstlerhausie. Wśród przeszło pięćdziesięciu obrazów najwybitniejszych malarzy współczesnych wytypowanych na wystawę przez Korwin-Milewskiego, aż 22 prace były autorstwa Gierymskiego.

Wiernie odtworzony wybór prac, zaprezentowanych przez Korwin-Milewskiego na przełomie 1895 i 1896 roku w wiedeńskim Künstlerhausie, na najważniejszej ekspozycji zbioru Kolekcjonera. Na zdjęciu m.in. obrazy Aleksandra Gierymskiego: Trumna chłopska, Anioł Pański, Opera paryska w nocy.

Kobieta (1894) oraz Chłop palący fajkę (1894), studia do obrazu Trumna chłopska w zbiorach MNW (KATALOG s. 122)

Z prawej: Żydówka z cytrynami (1881) ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach (KATALOG s. 112)

Park włoski (1895). Obraz ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach przedstawia park Villa Torlonia we Frascati. (KATALOG S. 125)

Villa Torlonia we Frascati (1895) ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie (KATALOG s. 126)

Piazza Colonna w Rzymie (1895). Obraz w zbiorach Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego (KATALOG s. 126)

Morze (1896) (KATALOG s. 127)

Morze (1896) – fragment obrazu
Tematyka marynistyczna zaczęła interesować Korwin-Milewskiego od 1890 roku. Zamówił wtedy u A. Gierymskiego pejzaż morski. Artysta, nie bez obiekcji, zamówienie zrealizował i przedstawił na nim bliżej nieokreślone miejsce, którego lokalizację, z pomocą naszych Czytelników, być może, uda się ustalić.
GORĄCO POLECAM WYSTAWĘ A KURATORCE GRATULUJĘ UDANEGO PRZEDSIĘWZIĘCIA!
Agata Rola-Bruni












Commenti