CULTURA

KS. ARKADIUSZ NOCOŃ: Tam, gdzie dzieci wskazały papieża

0

Artykuł ks. Arkadiusza Noconia pt. “Tam, gdzie dzieci wskazały papieża” ukazał się w 2023 roku w Tygodniku IDZIEMY (nr 45/2023). Za zgodą Redakcji oraz Autora publikujemy go na naszej stronie. Pod artykułem zamieszczamy kilka dodatkowych zdjęć.

FOT. ks. Arkadiusz Nocoń

Wyspa Capri, tak chętnie odwiedzana przez turystów, gościła również kilku przyszłych papieży. Wśród nich najwięcej razy był tu kard. Joseph Ratzinger. Tutaj też miało miejsce drobne wydarzenie, które dziś upamiętnia pokaźna tablica.

Tym razem kard. Joseph Ratzinger przybył na wyspę, by odebrać nagrodę Capri – San Michele 1992 za swoją książkę „Svolta per l’Europa” (tytuł polski: „Czas przemian w Europie”). Następnego dnia jadł śniadanie w domu państwa Vacca. Tu warto dodać, że prof. Raffaele Vacca to pomysłodawca i organizator wspomnianej nagrody, człowiek instytucja, któremu przyświeca jeden podstawowy cel: ocalić materialne i duchowe dziedzictwo wyspy, aby nie podzieliła ona losu kilku innych „światowych” wysp na Morzu Śródziemnym, kojarzących się dzisiaj głównie z movida (nocnym życiem).

Specjalne ciasto, które upiekła na tę okazję żona gospodarza Maria Vacca, do dziś w ich rodzinie nazywane jest „ciastem Ratzingera”. Po śniadaniu kardynał podpisał dla gospodarzy kilka egzemplarzy swojej nagrodzonej książki. Kiedy opuścił już gościnne mieszkanie państwa Vacca, skierował kroki w stronę Villi San Michele, gdzie zatrzymał się na czas pobytu na Capri. Wówczas mała dziewczynka bawiąca się na placu przed domem gospodarzy, widząc dostojnika w szkarłatnej piusce i tego samego koloru pasie na sutannie, zdumiona zapytała swojego siedmioletniego kuzyna: „Kto to jest?”. Ten odkrzyknął: „To papież! To papież!”. Kardynał Ratzinger uśmiechnął się szczerze na te słowa, a jedna z towarzyszących mu wówczas osób powiedziała znacząco: „Jeśli spełni się ta przepowiednia, trzeba będzie w tym miejscu umieścić tablicę”.

HISTORIA PRAWDZIWA

Zdarzenie to przypomina jako żywo słynną scenę z wyborem św. Ambrożego na biskupa Mediolanu. Jakiś chłopiec wśród zwaśnionego tłumu w mediolańskiej katedrze miał wtedy zawołać głośno: „Ambroży na biskupa!” – co spodobało się zarówno arianom, jak i katolikom. Obie strony odczytały to jako wolę Boga. Najmniej zadowolony był… sam Ambroży, który wkroczył do katedry jako przedstawiciel władzy, by uspokoić wzburzony tłum. Mimo wewnętrznego oporu (miał już ponad trzydzieści lat i nie był nawet ochrzczony) Ambroży, przymuszony przez lud, przyjął chrzest i wszystkie święcenia – i został jednym z najwybitniejszych biskupów i teologów zachodniego Kościoła.

Pomiędzy tymi dwoma historiami z udziałem dzieci jest jednak mała różnica: ta, która wydarzyła się na Capri, jest prawdziwa. Żyją jeszcze ludzie, którzy byli jej świadkami. Przypomina też o niej odsłonięta 20 czerwca 2009 r. tablica: „Na tym placu [Piazza Boffe] dwoje anakapryjskich dzieci w niedzielny poranek 13 września 1992 r. proroczo nazwało papieżem kard. Josepha Ratzingera, autora książki „Czas przemian w Europie”, zwycięzcy 9. edycji nagrody Capri – San Michele, wybranego 19 kwietnia 2005 r. na papieża – Benedykta XVI”.

CAPRI CHRZEŚCIJAŃSKIE

W czasach Cesarstwa Rzymskiego wyspa Capri przeżywała swój złoty wiek. Przebywał tu cesarz August, a cesarz Tyberiusz przez ostatnich dziesięć lat swego życia (26–37 p.n.Ch.) sprawował z tego miejsca rządy nad światem. „Może – jak pisała poetka Noela Wojtatowicz, z dużą dozą licentia poetica – dumał on tutaj w środku nocy o Judei, o buntach, o wyroku na jakimś Jezusie… Może czuł niepokój… od bryzy czy od Zgonu”. Na pewno jednak śmierć Jezusa zastała Tyberiusza w słynnej Villi Iovis na Capri, a na ewangelicznym denarze, który Żydzi pokazali Jezusowi, gdy wynikła sprawa płacenia podatku (zob. Mk 12, 13-17), widniała prawdopodobnie podobizna tego „kapryjskiego” cezara. Chrześcijaństwo dotarło na Capri bardzo wcześnie, bo już około 450 r. powstał istniejący do dzisiaj kościół San Costanzo, a około 580 r. dotarli tu benedyktyni. W 987 r. Capri stało się diecezją (zniesiono ją w 1818 r.). Ważnym ośrodkiem życia religijnego na wyspie była również kartuzja św. Jakuba, Certosa di San Giacomo, ufundowana w 1374 r. Nieznany architekt nadał jej lokalny charakter, umiejętnie wkomponowując ją w otoczenie. Funkcję religijną przestała pełnić w 1808 r., gdy z polecenia Napoleona Bonapartego skonfiskowano dobra kartuzji, a jej archiwum sprzedawano miejscowej ludności jako papier pakowy, w który później owijano ryby.

Innymi ważnymi klasztorami na wyspie były te założone przez s. Serafinę di Dio, mistyczkę karmelitańską (zm. 1699), która wywarła tak duży wpływ na życie religijne i społeczne Capri, że nazywana jest przez niektórych La più grande Caprese, „największą z mieszkańców Capri”. Porównywana bywa do św. Teresy z Avili – tak ze względu na działalność pisarską (pisma mistyczne, ale była też pierwszym nowożytnym autorem podejmującym problematykę wyspy), jak ze względu na działalność organizacyjną (założyła siedem klasztorów, z czego dwa na wyspie). Mało kto wie, że ten drugi klasztor, na Anacapri, ze słynną na cały świat majolikową posadzką przedstawiającą wypędzenie Adama i Ewy z raju, powstał jako wotum dziękczynne św. Michałowi Archaniołowi po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem w 1683 r.

PAPIEŻE NA WYSPIE

Mimo tylu wieków historii Kościoła na wyspie i stosunkowo niewielkiej (ok. 300 km) jej odległości od Rzymu nie ma dokumentów dotyczących pobytu na Capri któregoś z papieży. Jednak kilku przyszłych następców św. Piotra odwiedziło to miejsce. Pierwszym, jakiego znamy, był kard. Vincenzo Maria Orsini, późniejszy Benedykt XIII (zm. 1730), ostatni papież z południa Włoch (z Apulii), dla nas Polaków bliski z tej racji, że kanonizował Stanisława Kostkę (1726). Na wyspę przybył, aby poświęcić kościół przy klasztorze św. Zbawiciela, założonym przez s. Serafinę di Dio.

Kolejnym znanym był ks. Giovanni Battista Montini, późniejszy Paweł VI, który dotarł na wyspę w 1937 r., zafascynowany bestsellerem Axela Munthego „Księga z San Michele”, poświęconym w znacznej mierze Capri. On też jest jedynym spośród przyszłych papieży, który pisał o Capri – w zachowanym liście do rodziców zachwycał się urokiem wyspy.

Najwięcej, bo aż cztery razy, przebywał na Capri Joseph Ratzinger. Po raz pierwszy, jeszcze jako ksiądz, w czasie Soboru Watykańskiego II (o czym wspomina w wywiadzie rzece „Ostatnie rozmowy”). Później, już jako kardynał, przybywał, aby odebrać nagrodę Capri – San Michele w latach 1992 i 2004. Był tu również prywatnie, ze swoim bratem Georgiem, w 1997 r. W czasie wizyt sprawował na Capri Msze Święte w kościele Santa Sofia na Anacapri i w kaplicy tamtejszych sióstr, udzielał wywiadów dla włoskich czasopism, zwiedzał najważniejsze miejsca.

Nie mamy informacji o tym, aby kiedykolwiek przybył na wyspę Karol Wojtyła. Z całą pewnością widział ją jednak z daleka, gdy już jako papież przebywał z pasterską wizytą na sąsiedniej Ischii. Nie brak też tutaj obecnie jego śladów: w dwóch najważniejszych kościołach możemy spotkać duże obrazy św. Jana Pawła II, przed którymi zawsze palą się świece. Innym śladem papieża Polaka może być duża, pięciometrowa figura Matki Bożej Wspomożycielki stojąca na szczycie Monte Tiberio, pośrodku Villi Iovis, w miejscu, z którego cesarz Tyberiusz kiedyś rządził światem. Jan Paweł II poświęcił tę figurę 1 sierpnia 1979 r. na placu św. Piotra w Rzymie, a helikopter amerykańskiej marynarki wojennej umieścił ją na Monte Tiberio. Dwukrotnie papież Polak był też laureatem nagrody Capri – San Michele: w 1991 r. za działalność na rzecz pokoju w Zatoce Perskiej (tytuł nagrodzonej książki: „Giovanni Paolo II per la pace nel Golfo”) i w 2002 r., gdy otrzymał Gran Premio za całokształt działalności.

Każdego roku na Capri przybywają tysiące Polaków. Zanim i my dotrzemy na tę wyjątkową wyspę, warto przeczytać którąś z nagrodzonych na niej książek zmarłego niedawno papieża seniora, a później, krążąc po wąskich uliczkach, dotrzeć na Piazza Boffe na Anacapri – tam, gdzie „usta dzieci” (por. Ps 8, 3) przepowiedziały kard. Josephowi Ratzingerowi przyszłość…

GALERIA ZDJĘĆ

Zdjęcia nadesłane przez Autora artykułu:

FOT. ks. Arkadiusz Nocoń
FOT. ks. Arkadiusz Nocoń
FOT. ks. Arkadiusz Nocoń
Tablica odsłonięta 20 czerwca 2009 r.: „Na tym placu [Piazza Boffe] dwoje anakapryjskich dzieci w niedzielny poranek 13 września 1992 r. proroczo nazwało papieżem kard. Josepha Ratzingera, autora książki „Czas przemian w Europie”, zwycięzcy 9. edycji nagrody Capri – San Michele, wybranego 19 kwietnia 2005 r. na papieża – Benedykta XVI”. FOT. ks. Arkadiusz Nocoń

Poniżej zdjęcia ze strony internetowej poświęconej nagrodzie Premio Capri-San Michele www.premiocaprisanmichele.it:

12 września 1992 – kard. J. Ratzinger wita przewodniczącego Jury IX Edycji nagrody Premio Capri-San Michele
12 września 1992 – kard. J. Ratzinger odbiera nagrodę Premio Capri-San Michele (IX Edycja)
Nagroda dla kard. J. Ratzingera w IX Edycji Premio Capri-San Michele
13 września 1992 – w domu Państwa Vacca kard. J. Ratzinger podpisuje książki “Svolta per l’Europa”
13 września 1992 – kard. J. Ratzinger w Villi San Michele
21 czerwca 1997 – kard. J. Ratzinger zwiedza wystawę poświęconą nagrodzie Premio Capri – San Michele
10 października 2004 – przed kościołem św. Zofii

Dokładniejsze opisy zdjęć w języku włoskim na stronie www.premiocaprisanmichele.it

Okładki broszur związanych z obecnością kard. J. Ratzingera na Capri. Poniżej kilka zdjęć z tychże broszur.
Na piazza Boffe, tuż po słynnej przepowiedni. W tyle jedno z dzieci, które przepowiedziało kard. J. Ratzingerowi przyszłość.

Polskie ślady na Capri

Anacapri – kościół pw. św. Michała Archanioła – wotum za Wiktorię Wiedeńską 1683. FOT. WIKIPEDIA
Anacapri – fragment fasady kościoła pw. św. Michała Archanioła. FOT. WIKIPEDIA
Anacapri – słynna majolikowa posadzka w kościele pw. św. Michała Archanioła. FOT. WIKIPEDIA
Kościół pw. św. Zofii w Anacapri – obraz przedstawiający św. Jana Pawła II pędzla Ottavio Cacace. FOT. ks. Arkadiusz Nocoń
Podpis artysty na obrazie. FOT. ks. Arkadiusz Nocoń
Wizerunek św. Jana Pawła II w kościele San Costanzo (Capri) FOT. ks. Arkadiusz Nocoń

(arb)

Redazione
Siamo polacchi ma da tantissimi anni viviamo in Italia. Ci unisce la passione per la storia.

    M. E. KOWALCZYK: Obraz Sycylii i Sycylijczyków w polskim piśmiennictwie geograficznym XVIII wieku

    Precedente articolo

    ZBIGNIEW HERBERT: Barbarzyńca w ogrodzie (książka online)

    Prossimo articolo

    Potrebbe piacerti anche

    More in CULTURA

    Commenti

    I commenti sono chiusi.